Warning: session_start() [function.session-start]: open(/tmp/sess_68b967fedad6df36de940d42dad4f995, O_RDWR) failed: Disk quota exceeded (122) in /home/desoleilfoto/ftp/joomla/blog/wp-content/plugins/przelewy24-gateway-woocommerce/przelewy24-gateway-woocommerce.php on line 10

Warning: session_start() [function.session-start]: Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /home/desoleilfoto/ftp/joomla/blog/wp-content/plugins/przelewy24-gateway-woocommerce/przelewy24-gateway-woocommerce.php:10) in /home/desoleilfoto/ftp/joomla/blog/wp-content/plugins/przelewy24-gateway-woocommerce/przelewy24-gateway-woocommerce.php on line 10

Warning: session_start() [function.session-start]: Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /home/desoleilfoto/ftp/joomla/blog/wp-content/plugins/przelewy24-gateway-woocommerce/przelewy24-gateway-woocommerce.php:10) in /home/desoleilfoto/ftp/joomla/blog/wp-content/plugins/przelewy24-gateway-woocommerce/przelewy24-gateway-woocommerce.php on line 10
Fotograf dziecięcy Kraków - Part 8

Poniżej galeria, którą chciałoby się chwalić wszem wobec i naokoło, co niniejszym czynię! Wczoraj wieczorem zadzwonili do mnie Rodzice Hani, Justynki i Filipa, co więcej jeszcze o 23:30 napisali dwa emaile. Nieskromnym byłoby chwalić się co mówili i o czym pisali… 🙂 Chciałabym podziękować za nieocenione zaangażowanie, entuzjazm i moc pozytywnych fluidów. Podczas zdjęć miałam wrażenie, że każdy z Domowników jest Wodnikiem 😉 Bez Waszego udziału nie mielibyście czym się zachwycać.

Zanim fotografia dziecięca stała się – obok pasji – moim zawodem, pracując w Polsce i Londynie, wbijając się codzinnie w szpilki i biały kołnierzyk, dwa razy usłyszałam słowa docenienia mojej pracy. Pamiętam je bardzo dobrze, gdyż zdarzyło się to tylko dwa razy. Pierwszy raz  – “Good job!”; drugi, już w Polsce – “No… przyznam.. nie spodziewałem się tego… To się nazywa robota pro.” Byłam wtedy najszcześliwsza pod słońcem, że ktoś docenił moje starania.  Dziś, pracując z dziećmi, ale także przecież ich rodzicami widzę przepaść pomiędzy tą smutną i nędzną przeszłością, a teraźniejszym zawodem, choć słowo “zawód” brzmi w tym wypadku wyjątkowo mało fascynująco 🙂    Życzę każdemu tyle frajdy i satysfakcji z pracy.  Dlaczego to pisze? Piszę, by podzielić się z Wami moją radością. Radością, jaką przynosi fotografowanie dzieci.   Mamy, ojcowie, łapcie za aparaty i do boju 😉 !

Kolejne zdjęcia Hani, Justynki i Filipa niebawem 🙂



  • Beata - Piękne zdjęcia. I “piękna” czyt. kochająca się rodzina. Chciałabym za kilka lat, żeby to szczęście bycia razem rodzinnie wyglądało tak też u nas 🙂

  • Jan Bielecki - Swietne zdjecia, gleboki szcun 🙂

  • Jan Bielecki - Olu – swietne zdjecia, gleboki szacun 😉

  • Monika - Pani Olu, jesteśmy pod ogromnym wrażeniem! Gratulujemy pięknych zdjęć i modeli. Klimat jest taki ciepły, domowy. Można oglądać w nieskończoność. Pozdrawiamy serdecznie 🙂
    M&R&P

  • Aneta - Witam Panią Fotograf 🙂 Gratuluję dzieła sztuki, które wraz z modelami (mniejszymi i większymi) udało się Pani stworzyć! Jeśli ktoś ma problem ze zdefiniowaniem czym jest szczęście, powinien obejrzeć tę sesję! Znamy Filipa, Hanię i Justynkę oraz ich cudownych Rodziców i cieszymy się, że to co jest wielką siłą tej Rodziny, zostało uwiecznione na fotografii… dziękujemy!

Witam ciepło! W dniu moich “zawsze 20 – tych” urodzin, sobie w prezencie oraz Czytelnikom zamieszczam kilka, bo aż całe 3, poniższych fotografii. Justynka, Hania i Filip – to szczególne postaci szczególnej sesji. Tą szczególność pozwolę sobie dawkować zacnym Czytelnikom partiami i z pasją, gdyż jest co oglądać i czym się zachwycać. Życzyłabym sobie takich sesji codzinnie i tysiąc. Mamie Dzieciaków oraz wszystkim innym Wodnikom składam życzenia i przybijam piątki 😉  Nie zdradzającc szczegółów sesji przesyłam dziś poniższe portrety, przy których chciałabym się chwilę zatrzymać. Wybaczcie mi dzisiejszy patos, ale ukochany Mąż mój zabrał mnie do Salzburga i strasznie udzielił mi się die Mozarts Klimate 😉

Podczas sesji,  niezależnie od wieku bobasków – dzieci – młodzieży, jest taki moment, bardzo szczególny i zwykle bardzo krótki – kiedy wyjmuję aparat i u maluchów pojawia się chwila dekonsternacji i zawstydzenia. Takie są te portrety. Na takie zdjęcia miałam w tym przypadku zaledwie kilka ultra – chwil, bo zaraz po nich dziewczynki zabrały mnie do swojego Królestwa Zabawek 🙂 Szczegóły wkrótce.

Jak uchwycić takie momenty u Waszych Pociech? Obserwuj zza obiektywu Dzieciaki kiedy ktoś odwiedza Wasz dom, choćby listonosz czy sąsiadka. Fotografuj dziecko na poczekalni u lekarza – może dentysty (?). Zobacz jak samo kupuje gazetę w kiosku.  Zobacz jakie jest Twój Brzdąc zza obiektywu, jakim widzą go inni. Przecież nie zawsze jest wtulone w Twoje ramię lub uśmiechnięte jak w Dzień Babci. Łap te chwile! Nie tylko cudze dzieci rosną szybko…


  • Małgorzata - No.. Pani Olu… Złapała Pani wiatr w żagle… Gratuluję!!! I pozdrawiam Modeli! 🙂 Em.

Drodzy czytelnicy! U mnie dziś co najmniej tyle szczęścia, co u Bohaterów poniższych fotografii 🙂 Mój wspaniały mąż, celebrując nasze potrójne szczęście, tj, rocznicę zaręczyn, moje urodziny oraz Walentynki (wcześniej Walentynek nie  obchodziliśmy hucznie, ale że nam wypada pośrodku naszych świąt, to postanowiliśmy to zmienić i dodać jeden dzień gratis 🙂 ), zabiera mnie na weekend do Salzburga :)) Pędzimy świętować! Miłego weekendu :))

  • Beata - Olu Wszystkiego najlepszego z okazji potrójnego święta. A przede wszystkim szczęścia i zdrowia z okazji urodzin. Sto lat !!! Mam nadzieję, że wyjazd się udał 🙂

Iga i Maks mogliby służyć z powodzeniem naszemu pięknemu krajowi jako niewyczerpywalne źródło energii 🙂  Mają w sobie tyle mocy, że zawstydziliby niejednego super-bohatera 🙂   Możnaby z powodzeniem wykorzystać taki potencjał 😉 Nasza zimowo – świąteczna sesja, to było już nasze trzecie spotkanie, można śmiało rzec, że znamy się z Igą i Maksem jak stare (łyse ? – nigdy nie wiem)  konie. Dzieciaki nie krępowały się zupełnie obiektywu, mało tego – Maks pokusił się o jego dogłębne oglądanie. Ach te małe rączki :))  Świetnie się bawiłam. I oczywiście znowu się zasiedziałam z Rodzicami. Ach to moje gadulstwo 🙂  Pozdrawiam serdecznie!

Zdjęcia w plenerze należą do moich ulubionych, szczególnie jeżeli plener zapiera dech w piersiach. Jak go szukać? Gdzie go znaleźć? W poszukiwaniach niekoniecznie musimy wsiadać w samolot/samochód i przemierzać setki kilometrów. Najlepsze zdjęcia wcale nie powstały na Machu Picchu. Świetnym plenerem do zdjęć z dziećmi może być chociażby ławka w parku bądź trzepak do dywanów – dla niejednego z dzisiejszych dorosłych – wspomnienie wspaniałego dzieciństwa. Mimo, że trzepaki odeszły (odchodzą?) w zapomnienie, może warto byłoby się wybrać z dzieciakami na ich poszukiwanie? Niedawno jedna z Mam – Joasia – Mama małej Milenki, opisała mi skrupulatnie drogę dojazdu do ich domu. Trzymając dumnie kartkę formatu A4, brodząc między wąskimi ścieżkami, śnieżnymi zaspami, a sklepami, których nazwy stały się nieoczekiwanie tak bardzo ważne, czułam się jak mały odkrywca penetrujący największą dżunglę w poszukiwaniu wszystkich skarbów świata.  Marzy mi się sesja, gdzie Rodzice poczują zew i (w tajemnicy rangi najwyższej) wykonają dla swych Szkrabów taką mapę i podążymy wspólnie na poszukiwania. Poprzebrani, podekscytowani, przeszczęśliwi…  Marzy mi się wykonywanie takich map…

Czekam na propozycje takiej sesji. Kto się odważy i podejmie trudu, otrzyma rabacik 🙂

Poniżej kilka fotografii z zimowych szaleństw Igi i Maksa.

Kochani, jutro nareszcie, długo wyczekiwane, także przeze mnie zdjęcia z zimowych szaleństw Igi i Maksa. Dla tej niezywkłej dwójki rodzeństawa, które zostały wyposażone w najlepszy narciarski sprzęt, nie było na śniegu żadnych granic 🙂   Przypomina mi się moje dzieciństwo, kiedy niestety po kilku zjazdach z górki  (u Pani Zosi Sąsiadki) trzeba było się zwijać do domu pod ciepły piec 🙂 Wspaniałe, przemarznięte czasy…. 🙂

Poniżej zdjęcie – zapowiedź z niesamowitej sesji z Justynką, Hanią i Filipem.  Więcej zdjęć oraz opowieść o tej niezwykłej sesji, gdy jej bohaterowie wrócą z zimowych ferii.

Wracajcie szybciutko, bo już nie mogę się doczekać!!! 🙂

  • Monika - W takim razie z niecierpliwością czekamy i już się nie możemy doczekać naszej sesji. Też będzie SZALEŃSTWO 🙂
    Pozdrawiamy. Monika, Paweł i Krzyś

22 stycznia Kacperek obchodził swoje pierwsze urodzinki. Kasia i Krzysiek zorganizowali Synkowi  nie lada imprezkę! Był prawdziwy tort dla prawdziwych mężczyzn (Pan Samochodzik) i prawdziwy szampan dla prawdziwych mężczyzn (Picolo). Uroczystość nie odbyła by się zapewne bez zacnych Gości w licznej osobie, wśród których nie zabrakło przyjezdnych z całej Polski. Kacperkowi – z sentymentem do koziorożców – życzę kolejnych 99 tak wspaniałych imprez. I co roku równie wspaniałych prezentów! Poniżej kilka zdjęć z tego wyjątkowego dnia.

  • Monika - Cóż więcej dodać…. Chyba tylko życzyć 100 lat… 🙂 Śliczny Chłopczyk!!


Warning: Unknown: open(/tmp/sess_68b967fedad6df36de940d42dad4f995, O_RDWR) failed: Disk quota exceeded (122) in Unknown on line 0

Warning: Unknown: Failed to write session data (files). Please verify that the current setting of session.save_path is correct (/tmp) in Unknown on line 0