Wiola – mama Bartka mówi dużo o buncie dwulatka 🙂 Nic z tych rzeczy! Zobaczcie jakiż jest boski, fajny i grzeczny! Ma wszystkie zabawki świata i coś extra do pozazdroszczenia – dom pełen ludzi. Ludzi u – śmiechu! Rodzicom Bartka przyznaję medale za poczucie humoru, a sobie – nieskromnie – za to, co poniżej 😉

Ola








Zaprzyjaźniona mama – Pani Agnieszka – mama małej M., która już niebawem zagości dumnie na Blogu, zwróciła mi wczoraj uwagę, że przepadłam bez wieści, a na blogu ani widu, ani słuchu. Basia z Franiem zapowiedzieli się hucznie, a potem wielka czarna dziura… Zdjęcia z chrztu Basi (od jakiegoś czasu przeżywam fascynację imieniem Barbara i mocno walczy ono w rankingu z Michaliną) gotowe są już od miesiąca, lecz wierzcie mi – nie było wolnej chwili. Sekundy.

Dziś wszystko powoli wraca do “normy”,  choć wydarzyła się rewolucja(szczegóły niebawem), nie ma już opóźnienień w odbiorze zdjęć, pięknie się jesieni, a w planach kilka sesji – hitów – w tym podwójna para Bliźniąt i nareszcie sesja w moim ukochanym Krakowie! Can’t wait ! 🙂

Poniżej kilka obiecanych zdjęć z chrztu Basi i Frania. Odwiedziłam już naprawdę sporo rodzin, ale jeszcze nigdy nie widziałam Szkraba, któremu uśmiech nie schodzi z twarzy. Proszę Państwa –  oto Franek! Pani Ania – mama Frania powiedziała mi niedawno, że Franek jest na etapie całowania swojej siostry i niewiele go poza tym interesuje:)) Oto Basia! 🙂

Niebawem zdjęcia z naszego jesiennego spotkania. Do zobaczenia Barbaro i Franku!

p.s. Oby była i Barbara, i Michalina:) hi hi 🙂
















Przed Wami zapowiedź nie lada hitu – Basia i Franek – Bliźniaki 2010 ;)) Permanentny uśmiech na ustach Dzieciaki mają w genach 🙂  Już za tydzień zdjęcia z chrztu, a pod koniec września domowa sesja z biegającymi już – mam nadzieję – Maluchami. Do zobaczenia. Ciocia Ola



Mili Czytelnicy,Zaprzyjaźnieni Rodzice i Małe Smerfy!

Łatwo nie było, ale ostatecznie cali, i prawie zdrowi wróciliśmy do Polski z “pleneru roku” z Indii. Efekty i wrażenia wkrótce na blogu 🙂

Dziś rzecz ważna – Ninka i jej pierwszy ważny dzień – chrzest. Dzień równie ważny dla jej Rodziców oraz całej rzeszy kuzynów i kuzynek, którzy tylko czekają, aż Ninka dołączy do ich zabawowego zastępu :)) Zobacznie sami jaka Mała jest fajna, zobaczcie ile tam miłości i pogody 🙂 Serdeczne pozdrowienia. Ola

Gdyby nie fakt, że Ania – dumna mama Franka nie ma umiejętności rodwojenia się i rozczworzenia, tych zdjęć by nie było. Ania jest absolwentką Akademii Fotografii Dziecięcej, a jej prace podziwiać możecie na stronie serwisu. Sama  stworzyłaby niejedno cudo 🙂  Nie ma się co dziwić, bo potencjał do świetnych zdjęć wyznacza Franek – zapowiadający się mistrz kierownicy. Na nic inne zabawki. Kwintesencja faceta. Precz z bzdurami! Tylko samochody 😉

Chrzest Frania przypadł na koniec maja. Dziś Franio jest już troszkę większy i mam nadzieję – pozwala swoim Rodzicom pospać co najmniej do 9 😉 Przynajmniej w weekendy 😉

Dziękuję, że było tak fajnie i do szybkiego zobaczenia!

















Mili Państwo!  Przed Wami Michaś!

no i upały, upały! Wszystko jakoś przez to wolniej, ospalej….  Zdjęcia Michasia czekają już długo w kolejce do bloga. Dobrego z tego sporo, bo ciągle myślę o tym małym Szkrabku!Zobaczcie sami, jaki jest  BOSKI !!!









Nie dalej niż przed 5 minutami Ania – Mama Nataszy, zdradziła mi, że jest, tak ja ja – Wodnikiem – ot i cała tajemnica!! 🙂 Wodniki… to się czuje 🙂   Cóż mogę więcej powiedzieć? Hm… Chyba tylko pokazać Wam kilka zdjęć z tej szczególnej sesji. Szczególnej, bo mała Natasza obfotografowywana jest przez Mamę Anię stale i zachwycająco! Nie ma tu absolutnie ani grama przesady. Sesja była nagrodą w konkursie fotograficznym, organizowanym w Akademii Fotografii Dziecięcej. Ania i jej mała domowa Modelka wywalczyły nagrodę główną. Zdjęcie z łabędziami…. dech nam zaparło….

Z uwagi na pasję Ani i wspaniałe rezultaty jej fotograficznych pląsów, zadanie przede mną ogromne. Jak wyszło? Z Nataszą nie mogło się nie udać!

Serdeczne pozdrowienia dla Bohaterki i jej Rodziców.

Do zobaczenia!