Sesja jeszcze sprzed urlopu, kiedy mały Bziuk grzecznie siedział sobie w brzuchu Mamy i podróżowanie było taaaaakie proste ….   🙂

Dziś wyjście na zakupy to niemała wyprawa – torba dzidziusia, wózek dzidziusia, nosidło dzidziusia, zabawki dzidziusia, picie dla dzidziusia. Do tego obowiązkowo (bo babcia będzie krzyczeć!!) czapka dla dzidziusia. Choć tu muszę przyznać, że rozkoszuję się w uszatych czapkach bezwzględnie 😉

Przed Wami zdjęcia z sesji Igi, Poli i Oleny z rodzicami. Potrójna radość roznosi ich mieszkanie, nie żartuję! Zazdroszczę szalenie Rodzicom Dziewczynek i sama nie mogę się już doczekać, kiedy moje macierzyństwo pomnoży się razy 3!  Lub nawet 5!

  • Radek - Dobra koncepcja sesji rodzinnej, gratuluję i pozdrawiam

Wiem, wiem i biję czołem. Nie było mnie, na liście przebojów już wiele zmian jak powiedział poeta Marcin Ś.

M0i Mili, żyję, a właściwie żyjemy, bo w symbiozie z Małym Dzieckiem. Mamy się dobrze 🙂 Wyśmienicie wręcz. Co prawda zdarzają nam się sytuacje dziwne, zapominalskie i słabo rozgarnięte, jak na przykład skręcenie stopy na prostej drodze. Zdarza mi się też zapomnieć o wizycie u lekarza. Zdarza się?

Pomijając wszelkie tego typu przygody, mamy się dobrze 🙂 I zdrowi, i szczęśliwi.

Przedstawiam nareszcie zdjęcia ze spotkania z Zosią, Radkiem, Łukaszem i Michałem, i – o czym zapomnieć nie wolno – zastępem cioć i babć. Jak było fajnie zobaczcie sami. Szczęście w tak wielkich domach rośnie wykładniczo w stosunku do liczby Dzieciaków. Biorę to sobie mocno de serca. Miłego oglądania. Ola i Małe Dziecko








Drodzy Mili Goście! Za parę dni święta, więc wzmożyliśmy poszukiwania Mikołajów, Dziedków Mrozów, Śnieżynek i wszelkich innych, którzy obdarować mogą prezentami 😉

Zima trzaska mrozem. A u nas ciągle zjazd zasmarkanców – tak ciężko wyjść z zaziębienia. Mam nadzieję, że to już ostatnie jego podrygi. Tymczasem, zapraszam na ciepłą herbatę z miodem i kilka zdjęć z galerii małej Róży – nieustraszonej pożeraczki cytryn. Sesja odbyła się z ramach prezentu od Wuja Łukasza, którego pozdrawiamy, tak jak i Małą R i całą rodzinkę, z Babcią na czele.