W ramach moich niezmiennych postanowień prowadzenia bloga, przedstawiam Wam dziś Natalię i Mateuszka. Jak się zapewne domyślacie sesja odbyła się wieki temu, ale z racji ogromnego do niej sentymentu pokazuję dziś kilka zdjęć tej niezwykłej Rodzinki.

Dlaczego niezwykłej? Przyznaję, Dzieciaki rozłożyły mnie na łopatki 🙂 I …. ubóstwiam cudne dziewczynki 🙂 Zobaczcie co po sesji napisała Mama Maluchów:

(…)Także jeszcze raz bardzo dziękujemy za nowe, pozytywne doświadczenie. Nawet mąż który muszę przyznać początkowo był sceptycznie nastawiony do pomysłu dobrze się bawił:-) A Natalia stwierdziła po Pani wyjściu: “Chciałabym zamieszkać z Panią” 🙂 (…) 

Cudowne są małe dziewczynki, prawda??? :)))))

 

 














Maja. Siostra Julii. Dziewczynki jak z obrazka. Ba, jak z bajki! Polsko – francuskiej bajki :))

Chrzest Julii dwa lata temu fotografował Michał, naczelny Akademii. Tym razem nie podarowałam 😉
I dobrze, bo było rodzinnie, ciepło, klimatycznie.

Oto co o naszym spotkaniu napisała Ania – Mama dziewczynek 🙂 Uwaga, chwalenie się nieskromne! 😉
” Moje dwie dziewczyny dzięki Oli i jej mężowi 😉 maja cudowne pamiątki z
uroczystości swoich chrzcin. Zdjęcia są piękne, niewymuszone, naturalne
… CUDOWNE !!!! Super profesjonalne podejście do dzieci, ciepło,
życzliwość, zabawa, uśmiech … Oj można byłoby długo wymieniać same
pozytywy:-) Moja starsza corka na drugi dzien po sesji mowila ze bedzie
fotografem jak ciocia Ola 😉 i wciaz pstryka nam zdjecia nasladujac ja
🙂 A galeria zdjec z podkładem muzycznym … CUDO …wzrusza moje serce
za każdym razem jak ja oglądam i łza aż sie kręci…. Na prawdę polecam
wszystkim którzy chcą mieć niezapomniane zdjęcia, pamiątkę na całe
życie, ktora wszyscy bedą podziwiać z zachwytem :-)) i zazdrościć 😉
My teraz czekamy bądź na śnieg bądź do wiosny na sesje dla naszych
dziewczynek 🙂 pozdrawiamy
Ania Valet “

Jaś. Chłopczyk mały. Jeden rok, jeden!
Monika – mama Jasia 2 razy powiedziała mi, że Jaś jest trudnym modelem. Nie wiem co to – myślę – zobaczymy. No i proszę jaki jest Jaś. Energia, VULCANO! Nieskrępowana radocha istnienia! Jaś! Voila!

Ulubieni. Z Ulubioną – bo chyba śmiało można tak powiedzieć zważywszy na fakt, że było to już nasze n- te spotkanie. Karolinka i Maksymilian przypominają mi trochę moje dzieciństwo. Jest między nimi więź magiczna. Jest też i darcie kotów 🙂 ot, jak w normalnym domu. Co jest jeszcze niezwykłego w życiu tych małych Dwojga? Piętro zabawek! całe, calusieńkie, I swear! 🙂

 

 

 

Here I am! 😉 A wraz ze mną mała Dama imieniem Blanka. Poniżej nasze niedawne spotkanie przy okazji chrztu małej Blanki i kilka zdjęć z tego wydarzenia. Blanka była nadzwyczaj dzielna – zero płaczu czy krzyków. Za to spokój i opanowanie stosowne małym damom 😉

A tak na poważnie – to spotkanie to uzmysłowiło mi jak ten czas szybko leci, jak dzieci rosną nam w oczach, jak szybko się zmieniają.  Uzmysłowiło mi także (po raz kolejny!) jak potrzebne są zdjęcia rodzinne – razem, wspólnie, póki mamy czas. Przyjemnością było zatrzymać te chwile. Dziękuję  Rodzicom tej cudnej Damy za to, że pozwolili uchwycić wyjątkową więź jaka jest między nimi. Bez Was te zdjęcia nie byłyby takie! 🙂

 

Małe chwalenie się, ale jak tu się nie chwalić, kiedy on taki cudny, śliczny i wspaniały. Urodziłam się po to, by zostać matką:)  Zdecydowanie.

W Akademii zagościł nowy kurs, który traktuje o emocjach. Żeby nie było, że tylko słitaśne uśmieszki – Olo Michałek w wersji na smutno 😉

  • Edyta - Lubię to zdjęcie 🙂
    Fajnie widoczne “kontrasty” 🙂 🙁 … sama rozkosz!
    Gratulacje dla autora/ki fotografii 🙂