• Pozostań w kontakcie

    Wybierając przycisk "Lubię to", otrzymasz powiadomienia o nowych zdjęciach.

Jak razem jest fajnie.

Wiem, wiem i biję czołem. Nie było mnie, na liście przebojów już wiele zmian jak powiedział poeta Marcin Ś.

M0i Mili, żyję, a właściwie żyjemy, bo w symbiozie z Małym Dzieckiem. Mamy się dobrze:)Wyśmienicie wręcz. Co prawda zdarzają nam się sytuacje dziwne, zapominalskie i słabo rozgarnięte, jak na przykład skręcenie stopy na prostej drodze. Zdarza mi się też zapomnieć o wizycie u lekarza. Zdarza się?

Pomijając wszelkie tego typu przygody, mamy się dobrze:)I zdrowi, i szczęśliwi.

Przedstawiam nareszcie zdjęcia ze spotkania z Zosią, Radkiem, Łukaszem i Michałem, i – o czym zapomnieć nie wolno – zastępem cioć i babć. Jak było fajnie zobaczcie sami. Szczęście w tak wielkich domach rośnie wykładniczo w stosunku do liczby Dzieciaków. Biorę to sobie mocno de serca. Miłego oglądania. Ola i Małe Dziecko








Już jest!

Drodzy Mili Goście! Za parę dni święta, więc wzmożyliśmy poszukiwania Mikołajów, Dziedków Mrozów, Śnieżynek i wszelkich innych, którzy obdarować mogą prezentami;)

Zima trzaska mrozem. A u nas ciągle zjazd zasmarkanców – tak ciężko wyjść z zaziębienia. Mam nadzieję, że to już ostatnie jego podrygi. Tymczasem, zapraszam na ciepłą herbatę z miodem i kilka zdjęć z galerii małej Róży – nieustraszonej pożeraczki cytryn. Sesja odbyła się z ramach prezentu od Wuja Łukasza, którego pozdrawiamy, tak jak i Małą R i całą rodzinkę, z Babcią na czele.







Mistrz!

Na dobranoc mała zapowiedź – Mistrz Mateusz!:)Szczegóły niebawem. Teraz ciepłe mleko z czosnkiem – taki domowy Duomox w 100% nieszkodzący Dzidzi. Dobranoc.

R jak Radość, R jak Róża, M jak Miłość – wiadomo ;)

Głosu ciągle szukam, gdzieś się zapodział i ni jak nie chce wrócić. Na szczęście mój arcy – złoty mąż opracował nowy sposób nawilżania mieszkania = ratowania gardła żony. Mam nadzieję, że jutro będę jak zdrowa jak rydz – ryba, bo na sobotę przewidzianą mam sesję z bliźniakami – sesję pełną niespodzianek:)

Niusów ciąg dalszy – W między czasie płeć Małego Dziecka nie została rozpoznana. Choróbsko mnie zmogło i nie pojechaliśmy się dowiedzieć. Ale już 7 grudnia będzie wiadomo… Can’t wait!:)))

Tymczasem przedstawiam Wam małą damę imieniem Róża – to taka mała zajawka, bo zdjęć Róży – takich z hitem – mam jeszcze więcej:)

Mała Bianka w wielkim domu ;)

Drodzy Czytelnicy

Zima na całego – Przygód ciąg dalszy:)Wciąż pozbawiona jestem głosu i cisza w domu aż makiem zasiał….;)

Na pocieszenie kilka zdjęć tyci Bianeczki – zobaczcie jaka jest   b o s k a !! Rośnij zdrowo mały Szkrabku!





Bliźniaki na medal

Miłe Czytelnice, Mili Czytelnicy

Pogoda pod psem, a do tego jeszce przyplątał się jakiś bakcyl a’la angina i spowolnił jeszcze bardziej rytm dnia. Czekam przebierając nóżkami na ciążowego powera, ale póki co Małe Dziecko nie wyraża widać chęci:)  Zatęskniło mi się dziś za zimą. Taką prawdziwą, świateczną ze skrzypiącym śniegiem, zaparowanymi okularami i ostrym słońcem. Zatęskniło mi się nawet za moim kożuchem, a to już jest coś:)

Tymczasem dla przeciwwagi kilka zdjęć.  Założę się, że Rodzice Basi i Franka, dzięki ich wszechobecnemu uśmiechow – powerowi, nawet nie zauważyli jaki kiepski dziś mamy ten dzień…













Moja ulubiona Parka

Basia i Franek – zapowiedź zdjęć niezwykłych z sesji domowej. U Basi i Franka tymczasem harce w najlepsze. Dziś Tata Maluchów poszedł do pracy po 2 godzinach snu. Nieładnie Franiu;)Dla pocieszenia – nasze Małe Dziecko też testuje Rodziców. Pobudka 3:40.  Nieładnie Małe Dziecko;)

P.s. Pisałam Wam już, że Nasze Małe Dziecko zostało nazwane tymczasowo Małym Dzieckiem:)

Niebawem kolejne zdjęcia.