Wiem, wiem i biję czołem. Nie było mnie, na liście przebojów już wiele zmian jak powiedział poeta Marcin Ś.
M0i Mili, żyję, a właściwie żyjemy, bo w symbiozie z Małym Dzieckiem. Mamy się dobrze
Wyśmienicie wręcz. Co prawda zdarzają nam się sytuacje dziwne, zapominalskie i słabo rozgarnięte, jak na przykład skręcenie stopy na prostej drodze. Zdarza mi się też zapomnieć o wizycie u lekarza. Zdarza się?
Pomijając wszelkie tego typu przygody, mamy się dobrze
I zdrowi, i szczęśliwi.
Przedstawiam nareszcie zdjęcia ze spotkania z Zosią, Radkiem, Łukaszem i Michałem, i – o czym zapomnieć nie wolno – zastępem cioć i babć. Jak było fajnie zobaczcie sami. Szczęście w tak wielkich domach rośnie wykładniczo w stosunku do liczby Dzieciaków. Biorę to sobie mocno de serca. Miłego oglądania. Ola i Małe Dziecko




































